|
W naszym gimnazjum gościła niedawno wspaniała polska pisarka, autorka bardzo wielu książek dla dzieci i młodzieży pani Małgorzata Nawrocka. Pani Małgorzata dzieliła się z nami swoimi spostrzeżeniami na temat książek o Harrym Potterze. W perfekcyjny sposób przedstawiła argumenty, dlaczego młodzież chrześcijańska nie powinna czytać tych książek. Wspaniale poddała analizie wszystkie tomy tej magicznej powieści, ukazując niebezpieczeństwo jakie niesie ze sobą zawarta w nich treść. Pani Małgorzata powiedziała wprost: „Ta powieść szkodzi naszym wartościom, szkodzi naszej młodzieży, szkodzi naszej wierze”.
Ponieważ przybycie pani Małgorzaty miało na celu uświadomienie naszej młodzieży gimnazjalnej o zagrożeniach wynikających z czytania tych książek, poprosiliśmy o wypowiedź na temat spotkania niektórych z naszych uczniów.
Sylwia Szabłowska
Niedawno naszą szkołę odwiedziła pani Małgorzata Nawrocka, jest ona pisarką dla dzieci i młodzieży, a także wspaniałą matką i żoną. Napisała ona książkę anty magiczną Anhar, i drugą część "Alhar syn Anhara". Jej spotkanie z nami było bardzo wyjątkowe. Pani Nawrocka pokazała nam różnicę zachodzącą miedzy Harrym Potterem a jej tytułowym bohaterem Anharem. Młodzież naszego gimnazjum która było obecna na spotkaniu, było bardzo zaciekawiona. Osobiście sama byłam obojętna temu spotkaniu ale po wysłuchaniu uważam, że pani Małgosia przekonała mnie do końca. Nie kryła ona swojej wiary ani zasad życia chrześcijańskiego jakie panują w jej domu. W dzisiejszych czasach młodzież jest wielce zafascynowana Harrym Potterem i jego przygodami, lecz nie wszyscy umieją dostrzec też i słabe miejsca w których niestety magia pochłonęła wszystko. Często sądzimy, że książki z domieszką magii mogą nas oderwać od rzeczywistości zapomnieć o trudach dnia codziennego i o wszystkim co w danym momencie nas trapi. Lecz to jest tylko przykrywka, dzięki której autor mądrze manipuluje odbiorcą. Pani Nawrocka umiała umiejętnie pokazać różnicę miedzy tymi dwiema książkami. Po przeczytaniu książki pani Nawrockiej mogę stwierdzić z całą pewnością, że miała ona racje. Dwie części przeczytałam bardzo szybko, ujęły mnie bardzo te historie zawarte w książkach, w które tak pięknie wplecione są wątki jakby naszej rzeczywistości. Dobrze że znalazła się taka osoba która umiała się sprzeciwić, i napisać cos innego, cos bardziej realistycznego. Prawdziwy chrześcijanin ma tę pełną świadomość, że magia i wszystkie rzeczy z nią związane są grzechem z którego czasem szatan nie chce nas uwolnić. Spotkanie przebiegało bardzo szybko, gdyż wszyscy z zaciekawieniem jej słuchali. Pani Małgosia nie rzucała słów na wiatr umiała je umiejętnie poprzeć bardzo dobrymi argumentami. Książki o których już wcześniej wspomniałam są bardzo przejmujące, potrafią zafascynować. Bohater pierwszej części pragnie uwolnić się od magii która była w jego rodzinie od pokoleń. Druga opowiada losy syna Anhara, który potajemnie zaczyna wracać do korzeni. Dużo wspomniane jest też o różnych formach okultystycznych takich jak: horoskop, wróżba, moce ciemne. Autorka pragnęła urzeczywistnić to, aby czytelnik mógł to przenieść do swojego codziennego życia. Po spotkaniu z nami później pani Nawrocka spotkała się z naszymi rodzicami, którym także szczegółowo wyjaśniła, czym jest magia i czemu należy się jej wystrzegać. Uważam, że to spotkanie było jakże wartościowym przeżyciem, ponieważ my ludzie powinniśmy uświadamiać się i żyć w pełni świadomości o tym co dobre a co złe. Bardzo się cieszę że dyrekcja naszego gimnazjum zaprosiła tą panią. Było to bardzo owocne spotkanie.
Karolina Żyłka
Niedawno byłam zagorzałą zwolenniczka Harryego Pottera, książki o nim czytałam codziennie. Śmiali się ze mnie moi znajomi, bo zamiast porozmawiać z nimi lub gdzieś iść, ja wolałam ukryć się w kącie z moim Harrym. Nigdy nie przegapiłam filmu o przygodach czarodzieja w telewizji, marzyłam nawet o tym, aby w wieku 12 lat dostać list sowią pocztą z zawiadomieniem o przyjęciu mnie do szkoły Hogwart. Czekałam na próżno, dopiero później zrozumiałam, że były to jedynie dziecięce fantazje. Najgorsze było to, iż nie zdawałam sobie sprawy ze zła, które było zwarte w tej literaturze.
Dopiero Pani Małgorzata Nawrocka otworzyła mi oczy. Z osłupieniem wsłuchiwałam się w wypowiedzi Pani Małgosi, przy czym nie wierzyłam, że przeczytałam książkę, której nie powinnam czytać. To był dla mnie wielki szok. Jednak jako osoba wierząca w Chrystusa zeszłam z tej złej drogi, którą był dla mnie Harry Potter. Od razu po przemowie Pani Nawrockiej podbiegłam do niej i powiedziałam, że dzięki niej wiele nieuświadomionych ludzi, którzy padli ofiarą mody na Pottera, schodzą na tą prawidłową drogę i odkładają książki pani Rowling na strych lub tak jak ja to zrobiłam oddają je na makulaturę. Pani Małgosia jest to naprawdę wspaniała osoba o bogatym wnętrzu i osobowości. Obecnie przeczytałam obie części powieści antymagicznej „Anhar” oraz „Alhar syn Anhara” wymienionej powyżej autorki i z ręką na sercu mogę stwierdzić, iż ta lektura była lepsza niż Harry Potter. Zawiera ona więcej wartości i naprawdę jest godna polecenia. A więc Rodzice! Jeżeli nie chcielibyście, aby wasze dzieci pogłębiały swoje zainteresowanie Harrym Potterem zaaplikujcie im kurację anty potterową a więc powieść anty magiczną Małgorzaty Nawrockiej. PS.
Na zakończenie pragnę stwierdzić, że znany mi jest owoc złego wpływu lektury Harrego Pottera na chrześciaństwo młodego człowieka. W rozmowie z pewnym młodzieńcem dowiedziałem się, że po przyjęciu sakramentu "Bierzmowania "stał się człowiekiem niewierzącym, twierdząc, że nie czuje Pana Boga. Jestem przekonany, że powyższa lektura miała znaczny wpływ na utratę wiary przez owego młodzieńca. Jak mi wiadomo przeczytał on wszystkie tomy w/w książki .
Niedługo przedstawię dziesięć argumentów dlaczego polska młodzież nie powinna czytać książek Harrego Pottera
Pozdrawiam
Henryk Gut
|